Forum pracowników sądów.

Witamy na forum pracowników sądów.

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2018-03-13 21:04:24

kierowniczka
starszy sekretarz
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 524

rezygnacja z funkcji

czy rezygnacja ze stanowiska kierowniczego wymaga też pewnych procedur? koleżanka z sąsiedniego wydziału ma powierzoną funkcję kier na czas nieokreślony i z uwagi na to, iż nie daje rady chce zrezygnować ... Nie ukrywam, że też rozważam taką opcję rezygnacji, tylko nie wiem jak się za to zabrać. Oczywiście w kadrach odmawiają nam szczegółowych inf, mówią tylko, że musimy mieć kogoś chętnego "na zamianę" ;( czy ktoś wie coś?

Offline

 

#2 2018-03-14 07:31:56

logic-3
Moderator
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 2872

Re: rezygnacja z funkcji

To jest stały problem w sądach - zamiatanie problemu pod dywan i powiedzenie, że się nie da. Szlak mnie trafia jak ludzie zajmują stołki i tylko chcą brać pieniądze zamiast rozwiązywać problemy, pamiętając że najważniejszy jest człowiek.

Co to znaczy na zamianę? To jest problem dyrektora by znaleźć kogoś chętnego. Jak ktoś rezygnuje, a chętnych na tą funkcję nie ma to chyba coś oznacza - że jest jakiś powód, ale nie lepiej udawać, że się nic nie widzi, mieć spokój i może jakoś się ułoży.
Inną sprawą jest kwestia byłego kierownika - bo przynajmniej u nas taka osoba nie może zostać w tym samym wydziale.

Offline

 

#3 2018-03-14 17:18:16

renee
starszy sekretarz
Zarejestrowany: 2008-05-23
Posty: 637

Re: rezygnacja z funkcji

Moim zdaniem to ktoś chce uniknąć problemu. U nas nie było takiej sytuacji, żeby kierownik sam rezygnował, ale były przypadki odwołania z tej funkcji bądź też w wyniku zmian organizacyjnych. Różnie bywało nieraz odwołany kierownik zostawał w tym samym wydziale, a niekiedy był przenoszony. Generalnie zależało to od osoby odwołanej z funkcji jaka była jej wola.
Dyrektor zwykle pytał się grzecznościowo kogo widzą na swoje miejsce, ale nie żeby to był jakiś wymóg formalny. Zresztą to problem dyrektora, a nie kierownika namaszczenia następcy.

Offline

 

#4 2018-03-14 22:27:21

kierowniczka
starszy sekretarz
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 524

Re: rezygnacja z funkcji

od wielu lat zgłasza sie problem, nic się z tym nie robi i mają Cie głęboko w d.... jednak przychodzi moment, że człowiek mówi dość i nie chce dłużej brać na siebie odpowiedzialności ;( dlatego nie czekamy na to by coś "walnęło" i obsypią cię uwagami, nagle stwierdzą, że jesteś nieudolny bo nie dajesz rady ... jednak to nie tak - aby wypełniać swoje obowiązki nie tylko potrzeba predyspozycji, ale też ważne by mieć ludzi, którzy pomogą Ci tą pracę wykonać. Lepiej zrezygnować samemu, niż za chwilę zrobią to oni, bo nie dajesz rady img/smilies/wink mam jednak ten atut, że każdy wie, że radzę sobie doskonale, ale nikt nie zdaje sobie sprawy jakim kosztem (zdrowia, czasu - czyt. nadgodziny) .... więc na co czekać???

Offline

 

#5 2018-03-15 05:56:52

margaretka
sekretarz
Zarejestrowany: 2012-01-06
Posty: 259

Re: rezygnacja z funkcji

Ja mam podobną sytuację jak kierowniczka starszy sekretarz.Pracownicy często korzystają ze L- 4 i dobrze wiem, że po prostu psychicznie nie wytrzymują obciążenia.Trzeba wykonywać obowiązki za osoby nieobecne bo większość spraw musi być zrobiona od ręki.Nie mamy od ponad pół roku obsadzonego etatu za panią ,która się zwolniła.Piszę systematycznie pisma o wsparcie , i sygnalizuję duże zaległości ,ale spotykam się tylko z krytyką, za brak nadzoru i nieumiejętność organizacji pracy,mimo,że sama zostawałam często po godzinach i to co mogłam wykonywałam w weekend.Jestem kierownikiem 25 lat i nigdy nie miałam uwag przy kontroli.Obecnie korzystam z pomocy psychiatry, bo arogancja i brak zrozumienia ze strony przełożonych, oraz nadmiar obowiązków doprowadziły mnie do silnej depresji.Dużo lepiej kadrowo wyglądają Wydziały, w których Przewodniczącym jest Prezes.Też wcześniej złożyłam wniosek o rezygnację z funkcji,ale poproszono mnie abym została.Z obawy,że zostanę w wieku 60 lat skierowana do protokołowania anulowałam swój wniosek.Teraz i tak mając pół roku do emerytury zostałam zakwalifikowana do pełnienia dyżurów aresztowych,mimo,że nigdy nie pracowałam w Karnym.Prezes oświadczyła,że nie widzi możliwości aby zwolnić z tego obowiązku 60 latki ,ale widziała możliwość żeby zwolnić młode panie np. z księgowości, czy z administracji.U mnie to prawdziwy Auschwitz, a ja jako kierownik mimo ,że padałam na twarz i pijana wychodziłam z pracy przejmując pracę za nieobecne koleżanki nigdy nie otrzymałam dodatku specjalnego z tyt. wzmożonych obowiązków. Brak słów.Pozdrawiam.

Offline

 

#6 2018-03-15 07:30:32

logic-3
Moderator
Zarejestrowany: 2011-10-21
Posty: 2872

Re: rezygnacja z funkcji

Tak jak pisałem, władze sądów wiedzą i udają, że się nic nie dzieje, bo tak jest wygodniej.

Margaretka nie wiem, ile lat trwa u Ciebie taka katorga, ale zadroszczę Ci (jakkolwiek to zabrzmi) że jeszcze tylko pół roku i pokażesz im środkowy palec. Wtedy może zobaczą jak wiele znaczyłaś dla tej pracy, albo i nie zobaczą i będą katować kogoś innego, bo tak jest najłatwiej.
Niestety przede mną 35 lat do emerytury, ale chyba w tej firmie tyle nie dam rady...

Offline

 

#7 2018-03-15 21:24:48

kierowniczka
starszy sekretarz
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 524

Re: rezygnacja z funkcji

jak się to czyta, to aż ciarki przechodzą img/smilies/wink jedni ludzie stworzeni są do roboty inni do pracy a jeszcze inni do robienia dobrego wrażenia - niestety w naszej branży nie potrafią docenić ludzi img/smilies/wink
ja do emerytury mam 15 lat jeszcze i nie wiem czy dotrwam w tym syfie img/smilies/wink na razie wszczęłam walkę .... zobaczymy co będzie

Offline

 

#8 2018-05-21 17:21:06

oliwia
prac. sad
Zarejestrowany: 2009-03-25
Posty: 3

Re: rezygnacja z funkcji

Od czterech lat jestem kierownikiem i od jakiegoś czasu zastanawiam się nad rezygnacją... szarpanina z dyrektorem o etaty, pracowników na zastępstwo, drukarki - to wykańcza, tak jak wykańcza nadmiar obowiązków, praca w soboty czy w domu, bo co się da to biorę do domu. Masakra, ale to oczywiście jest moja wina, bo zła organizacja pracy jest w wydziale!

Offline

 

#9 2018-05-21 21:53:21

kierowniczka
starszy sekretarz
Zarejestrowany: 2013-06-19
Posty: 524

Re: rezygnacja z funkcji

jak jest mało ludzi a dużo pracy to nic nie zrobisz; ja już od dawna się nad tym zastanawiam, jednak mam obawy, że nie wyjde na tym dobrze; u nas jedna kierowniczka zrezygnowała, bo intelektualnie wszystko ja przerastało, teraz jest zniżona do poziomu "pierwszaka", ma 2 lata do emerytury, zasuwa na sali, na każdym kroku jest wbijana w ziemię itp. zaraz jej psychika siądzie img/smilies/sad Nie wiem, czy ze mną nie byłoby podobnie, więc chyba pozostaje dalej w tym tkwić, bo inaczej nas zniszczą

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo